Mimo to liczba państw ciągle się zmienia i nie wszyscy zgadzają się co do tej kwestii.
Na arenie międzynarodowej mówi się dziś o „prawie dwustu” krajach, jednak za tą pozornie prostą liczbą kryje się długa historia, spory polityczne i nietypowe kategorie prawne. Pytanie o to, ile jest państw na świecie, szybko prowadzi do debat o uznaniu, kolonializmie, referendach i organizacjach międzynarodowych.
Oficjalna liczba według ONZ: 195, ale z gwiazdką
Najczęściej używana odpowiedź pochodzi od ONZ. Organizacja Narodów Zjednoczonych utworzona po drugiej wojnie światowej obecnie uznaje 195 „krajów” ze statusem państwa.
- 193 pełnoprawnych państw członkowskich ONZ
- 2 państwa ze statusem stałego obserwatora: Stolica Apostolska (Watykan) i Państwo Palestyna
Z tej listy korzystają rządy, podręczniki, statystycy i większość mediów. Nie oznacza to jednak, że inne podmioty nie posiadają cech państwa lub nie funkcjonują de facto niezależnie. Niektóre terytoria balansują na granicy między pełną suwerennością a zależnością.
Liczba państw według ONZ nie równa się liczbie terytoriów, które wydają własne paszporty, pobierają podatki i mają swoje rządy.
Typowym przykładem są Wyspy Cooka i Niue. Oba podmioty pozostają w swobodnym stowarzyszeniu z Nową Zelandią, ale występują samodzielnie w kilku wyspecjalizowanych agencjach ONZ. W praktyce wiele osób traktuje je jako państwa, mimo że nie są członkami ONZ.
Państwa według kontynentów: liczby, które z daleka mogą mylić
Podział według kontynentów często różni się w zależności od tego, jak autorzy rozumieją granice między Europą a Azją lub jak liczą terytoria zależne. Zazwyczaj podaje się następujący szacunek:
| Kontynent | Przybliżona liczba międzynarodowo uznawanych państw |
|---|---|
| Afryka | 54 |
| Azja | 48 |
| Europa | 44 |
| Ameryka Północna (w tym Ameryka Środkowa i Karaiby) | 23 |
| Ameryka Południowa | 12 |
| Oceania | 14 |
Liczby wynikają z połączenia członkostwa w ONZ i ogólnego uznania dyplomatycznego. Na krawędziach tych kategorii wiszą terytoria sporne, quasi-państwa i terytoria zależne o wysokim stopniu autonomii.
Jak zmieniała się liczba państw w ciągu ostatniego stulecia
Rok 1914: świat kolonii i zaledwie 53 niepodległe państwa
Tuż przed pierwszą wojną światową istniało około 53 państw, które uważały się za niezależne. Wielkie imperia kontrolowały ogromne obszary w Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie.
- Imperium Brytyjskie obejmowało Indie, rozległe części Afryki i dzisiejsze państwa Wspólnoty Narodów.
- Francja, Belgia, Holandia czy Portugalia kontrolowały kolonie w kilku regionach jednocześnie.
- Dominia takie jak Kanada, Australia czy Nowa Zelandia miały wysoką autonomię, ale prawnie podlegały brytyjskiej koronie.
Na mapie było więc niewiele „kolorów”, jeśli kolorem oznaczymy pełną suwerenność. Większość mieszkańców planety żyła pod panowaniem kilku mocarstw.
Rok 1945: narodziny ONZ i 51 członków
Po drugiej wojnie światowej państwa próbowały stworzyć nowy ład międzynarodowy. Powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych z siedzibą w Nowym Jorku. W roku 1945 miała 51 członków założycieli.
Z pozoru był to znaczący postęp w porównaniu z rokiem 1914, ale system kolonialny nadal istniał. Mapa Afryki, Azji i części Bliskiego Wschodu pozostawała pod formalną kontrolą mocarstw europejskich. Ruchy narodowe już jednak narastały, osłabione wojną imperia traciły siłę i legitymację.
Zasada „prawa narodów do samostanowienia” po roku 1945 przekształciła się z ideału w argument, który rozłożył system kolonialny.
Lata 1950–1970: fala dekolonizacji i flagi na nowych masztach
Kluczowe okresy przyrostu państw przypadają na lata pięćdziesiąte do siedemdziesiąte. Afryka i Azja przeżyły falę referendów, walk wyzwoleńczych, porozumień i nowych konstytucji.
- Indie i Pakistan uzyskały niepodległość w 1947 roku, wkrótce nastąpiły kolejne państwa południowej i południowo-wschodniej Azji.
- Rok 1960 bywa nazywany „Rokiem Afryki”: niepodległość ogłosiła wtedy cała seria państw afrykańskich.
- Wiele nowych państw stopniowo wstępowało do ONZ i zmieniło układ sił w jej Zgromadzeniu Ogólnym.
Gdzieniegdzie dekolonizacja przebiegła stosunkowo spokojnie przy stole negocjacyjnym, gdzie indziej towarzyszyły jej wojny, przewroty i konflikty wewnętrzne. Tak czy inaczej, liczba niezależnych państw rosła w zawrotnym tempie.
Po roku 1991: upadek imperiów i nowa mapa Europy
Kolejny wielki skok nastąpił wraz z rozpadem Związku Radzieckiego, Jugosławii i stopniową transformacją bloku wschodniego.
- Dawne republiki radzieckie w Europie i Azji uzyskały międzynarodowe uznanie jako samodzielne państwa.
- Rozpad Jugosławii przyniósł powstanie kilku państw następczych na Bałkanach.
- Na mapie pojawiła się też nowa niemiecka granica po zjednoczeniu w 1990 roku, choć nie powstało nowe państwo, a raczej zjednoczyły się dwa.
W latach dziewięćdziesiątych było normalne, że szkolne atlasy szybko się dezaktualizowały. Dzisiejsza liczba 195 państw jest wynikiem wszystkich tych politycznych i militarnych przełomów.
Przypadki sporne: kiedy państwo jest „prawdziwym” państwem?
Uznanie albo brak uznania: dwie różne mapy
Kiedy kraj ogłasza niepodległość, nie oznacza to jeszcze, że inni go zaakceptują. Niektóre państwa uznaje tylko mniejsza część świata, inne pozostają praktycznie niewidoczne.
Badacze często wyróżniają kilka kategorii:
- państwa powszechnie uznane (większość członków ONZ traktuje je jako suwerenne);
- państwa częściowo uznane (mają kontakty dyplomatyczne z niektórymi krajami, ale nie ze wszystkimi);
- państwa de facto (mają własny rząd i instytucje, ale uznanie międzynarodowe jest minimalne lub nie istnieje).
Gdybyśmy do listy włączyli również państwa częściowo uznane i de facto, przekroczylibyśmy granicę 200 podmiotów politycznych, które funkcjonują jak kraje.
Przykładami terytoriów częściowo uznanych są Kosowo, Cypr Północny, Abchazja czy Osetia Południowa. Funkcjonują z własnym rządem, siłami policyjnymi i granicami, ale ich status różni się w zależności od tego, kogo zapytamy.
Terytoria specjalne i „szare strefy”
Poza spornymi państwami istnieje jeszcze jedna grupa terytoriów, które nie pasują wygodnie do żadnej tabelki.
- Terytoria zależne: na przykład Grenlandia (część Danii), Portoryko (związane z USA), Nowa Kaledonia (Francja).
- Państwa swobodnie stowarzyszone: choćby wspomniane Wyspy Cooka i Niue, połączone z Nową Zelandią umową.
- Terytoria bez stałej ludności: Antarktyda regulowana jest traktatem międzynarodowym, który „zamraża” roszczenia poszczególnych państw.
Turysta może tam potrzebować innego paszportu lub wizy niż podczas podróży do metropolii „macierzystego” kraju, ale politolog zazwyczaj nie włącza ich do oficjalnej listy państw.
Dlaczego liczba państw ma większe znaczenie, niż się wydaje
Głos w ONZ, pieniądze, sport i dane
Każde nowo uznane państwo otrzymuje prawo głosowania w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ i wstępowania do organizacji międzynarodowych. To wpływa na sankcje, porozumienia klimatyczne i pomoc humanitarną.
Liczba państw zmienia również statystyki. Gdy jedno duże państwo rozpada się na kilka mniejszych, przelicza się wskaźniki typu PKB, ubóstwo czy emisje gazów cieplarnianych. Nagle mamy do czynienia z innym porównaniem, choć liczba mieszkańców pozostaje ta sama.
Życie codzienne dotyka również sport. Międzynarodowe federacje uznają różne podmioty: w piłce nożnej samodzielnie gra Anglia czy Szkocja, mimo że należą do jednego państwa – Zjednoczonego Królestwa. W innych dyscyplinach występują wspólnie.
Atlas szkolny kontra rzeczywistość dyplomatyczna
Uczniowie zazwyczaj dostają do ręki mapę z wyraźnie naniesionymi granicami. Prawdziwa mapa polityczna przypomina jednak bardziej dynamiczny wykres ze strzałkami, przypisami i wyjątkami.
Nauczyciele geografii i historii stoją więc przed pytaniem, co powiedzieć uczniom o miejscach, gdzie mapa i dyplomacja się rozmijają. Prosta odpowiedź „jest 195 państw” ułatwia wprawdzie test, ale nie oddaje sporów o Palestynę, Tajwan, Kosowo czy niektóre części Kaukazu.
Jak czytelnik może stworzyć własne „liczenie państw”
Kto nie chce polegać tylko na jednej liczbie, może stworzyć własną perspektywę. Da się to zrobić prosto w kilku krokach:
- wziąć listę państw członkowskich ONZ (193);
- dodać dwa państwa obserwatorów (Watykan, Palestyna);
- rozważyć, czy uwzględnić państwa częściowo uznane (Kosowo, Tajwan i inne);
- zdecydować, jak potraktować terytoria swobodnie stowarzyszone i obszary o specjalnym statusie.
W zależności od wyboru wynik może się wahać od 195 do około 210 podmiotów politycznych przypominających samodzielne państwo. Każde rozszerzenie wymaga jednak wyjaśnienia i argumentów.
Dla czytelnika może być przydatne śledzenie nie tylko cyfr, ale i skutków: jak nowe państwo zmienia równowagę regionalną, jakie granice powstają, kto je uznaje i dlaczego. Ta sama logika przyda się przy analizie innych kwestii – chociażby przyszłego statusu Grenlandii, Szkocji czy niektórych wysp pacyficznych, gdzie kombinacja zmian klimatycznych i ambicji politycznych może ponownie przerysować mapę świata.













